3 września 2010    imieniny: Izabeli i Grzegorza
<>< STRONA
GŁÓWNA
O MNIE WPIS
DO KSIĘGI
KSIĘGA
GOŚCI
AlleCZAT DODAJ
INTENCJĘ
POMÓDL SIĘ
W INTENCJI
KONTAKT ><>
SŁÓW KILKA...
  • KERYGMAT
  • Do Przyjaciela Jezusa
  • On Cię pragnie
  • Słowa życia
  • Ja będe obok...
  • Błogosławieni, my młodzi...
  • Modlić się...
  • Budzę się rano.. mówię...
  • Moja wiara...
  • Przepraszam
  • Panie, chciałbym kochać
  • Życia sens...
  • Tylko Bóg..
  • Hymn do radości
  • Tak blisko mnie
  • Duch mocą Swą wieje..
  • Granica
  • A JA?
  • Kocham z miłości daje wolność..
  • Cierpliwość
  • Nie lękaj się
  • Radość oczekiwania
  • Droga - Prawda - Życie
  • Wiara - Nadzieja - Miłość
  • Psalm 23
  • Wiara to decyzja
  • Modlitwa bez słów
  • Czas
  • Kim Jest dla Ciebie?!
  • Życia sens?!
  • Szukam Ciebie Boże
  • Jesteś moim przebaczeniem
  • Codzienne życie jest modlitwą
  • Codzienne życie jest modlitwą

  • LISTY SŁOWAMI PANA
  • Wyzwól się...
  • Będę cię zawsze kochał...
  • Przy mnie możesz być sobą...
  • Chcę byś poznał dobrych przyjaciół...
  • Będzie lepiej obiecuję...
  • Nie poddawaj się
  • Chcę, aby to był twój wybór
  • Nic nie tracisz
  • Pisze do Ciebie, bo...
  • Jezus wie przez co przechodzisz!
  • Chciałbyś zacząć od nowa?
  • Wołam cię po imieniu
  • Mój zakres obowiązków
  • Zaproś Jezusa do środka

  • WARTO PRZECZYTAĆ
  • Dabar i logos
  • Adoracja
  • Modlitwa różańcowa
  • Zaduszki
  • Najważniejsze w modlitwie!?
  • Wytrwałość w modlitwie
  • Modlitwa Jezusowa
  • Eucharystia jako dziękczynienie
  • Sakrament uzdrowienia

  • ROZWAŻANIA
  • Droga krzyżowa I
  • Droga krzyżowa II
  • Droga krzyżowa III
  • Rachunek sumienia I
  • Rachunek sumienia dla młodzieży
  • Rachunek sumienia - dekalog
  • Franciszkańska Droga Krzyżowa
  • Rachunek sumienia dla młodzieży II
  • Odkryć różaniec
  • Adwentowe zwyczaje religijne

  • PANTOMIMA
  • Ręce
  • Break aut
  • Marionetki
  • Serca
  • KRZESŁO - grzech
  • Maski
  • Pudełko
  • Prezent
  • Ja! - drama
  • Zamiana serc
  • Sieć
  • Grzech z walizką

  • MEDYTACJA
  • Łk 3, 10-18
  • J 20, 19-23
  • Mt 12,46-50
  • Adoracja - osobisty czas spotkania z Miłością

  • BÓG CIĘ KOCHA
  • Tylko Bóg
  • Świadczcie sobie wzajemnie miłośc i miłosierdzie
  • Pojednanie

  • KSIĄZKI, KTÓRE WARTO PRZECZYTAĆ
  • "Adam umiłowany przez Boga" Henri J. M. Nouwen
  • "Ból krzywdy, radość przebaczenia" Józef Augustyn SJ

  • SERDECZNOŚĆ TWOICH DŁONI...
  • Kochające
  • Dłonie prowadzące do światła są przewodnikiem na szlaku życia.
  • Wyciągnięte dłonie są prorokiem serca.
  • Pomocna dłoń
  • Pomocna dłoń

  • EGZORCYZMY I MODLITWY DO PRYWATNEGO ODMAWIANIA
  • Modlitwa uwolnienia
  • Modlitwa wyzwolenia
  • Modlitwa o uwolnienie
  • Modlitwa o zwycięstwo nad szatanem
  • Modlitwa o pokorę
  • Maly egzorcyzm
  • Poświęcenie się św. Michałowi
  • Modlitwa do Anioła Stróża
  • Modlitwa o uzdrowienie

  • RÓŻNOŚCI
  • Piękne myśli...
  • Dobranoc :)
  • I Bóg rzekł...
  • Piosenka antydepresyjna
  • PRZEZROCZYSTOŚĆ - ks.Jan Twardowski
  • Tauka
  • Przepis na przyjaźń
  • Nasze modlitwy
  • Złe słowa
  • Rozwijasz prekość? zaśpiewaj..
  • Adwent - wiersz

  • ŚWIĘCI
  • Św.Wojciech
    Biskup i Misjonarz
  • św. Klemens Dworzak
  • Św. Bernard z Clairvaux
  • Św. Augustyn
  • Św. Teresa od Jezusa
  • św. Cecylia
  • O. Rafał Kalinowski
  • św. Mikołaj
  • Św. Arkadiusz

  • XVIII Niedziela Zwykła                             30/7/2010
    I czytanie - Koh 1,2;2,21-23
    Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność. Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło. Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem, a zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność.


    Psalm - 95,1-2.6-9
    REFREN: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

    Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
    wznosimy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
    stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
    radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

    Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
    zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
    Albowiem On jest naszym Bogiem,
    a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

    Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
    „Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
    jak na pustyni w dniu Massa,
    gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
    doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła”.


    II czytanie - Kol 3,1-5.9-11
    Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu /Boga/, według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus.


    Aklamacja - Mt 5,3
    Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

    Ewangelia - Łk 12,13-21
    Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem. Lecz On mu odpowiedział: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. I opowiedział im przypowieść: Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.



    Litania do św. Karola Boromeusza                             30/7/2010
    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

    Święta Maryjo, módl się za nami.
    Święty Karolu Boromeuszu,
    Święty Karolu pobożnych rodziców pociecho,
    Święty Karolu lilio niewinności, dobrymi obyczajami młodzież budujący,
    Święty Karolu do grona kardynałów powołany,
    Święty Karolu Kapłanie według Serca Jezusowego,
    Święty Karolu do godności arcybiskupiej wywyższony,
    Święty Karolu w winnicy Pańskiej gorliwy pracowniku,
    Święty Karolu cichości i pokory wielki miłośniku,
    Święty Karolu ojcze ubogich i zgłodniałych żywicielu,
    Święty Karolu głosicielu strasznego sądu Bożego,
    Święty Karolu rycerzu Chrystusa, mieczem słowa Bożego zbawienie dusz wojujący,
    Święty Karolu ostrą pokutą zło zwyciężający,
    Święty Karolu karności duchowej odnowicielu,
    Święty Karolu zatwardziałych grzeszników z Bogiem jednający,
    Święty Karolu opiekunie wdów i sierot,
    Święty Karolu od zabójczego strzału przez matkę Bożą obroniony,
    Święty Karolu w czasach doświadczeń, przyjemna Bogu ofiaro i pojednanie,
    Święty Karolu cudowny lekarzu chorych i opuszczonych,
    Święty Karolu obrońco i nasz patronie,

    Święty Karolu łaskę bogobojnego życia i zbawienia, uproś nam u Boga.
    Święty Karolu zatwardziałym grzesznikom łaskę nawrócenia,
    Święty Karolu oswobodzenie od napaści nieprzyjaciół,
    Święty Karolu pokój, jedność i miłość braterską w ojczyźnie naszej,

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    W. Módl się za nami święty Karolu Boromeuszu.
    O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    Módlmy się
    Prosimy Cię, Panie Boże, racz otaczać Twój Kościół nieustanną opieką, a za przyczyną św. Karola Boromeusza, wyznawcy Twego i biskupa, który pasterską gorliwością chwały dostąpił, spraw żebyśmy za jego przykładem w Twej gorliwości nigdy nie ustawali.

    Wszechmogący i miłosierny Boże, któryś błogosławionego Karola cudami wsławić raczył; daj abyśmy przez Jego zasługi dostąpili odpuszczenia wszystkich grzechów naszych w potrzebach skutecznej pomocy doznawali, od prześladowań nieprzyjaciół oswobodzeni zostali, a potem w chwale niebieskiej Ciebie, Boże, wspólnie z nim uwielbiać mogli. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Akt ofiarowania się św. Karolowi Boromeuszowi
    Św. Karolu kardynale Kościoła Chrystusowego ofiarujemy ci się wszyscy. Każdy z nas oddaje w Twoją opiekę każdy krok na tej ziemi, gest ręki, westchnienie, słowo i spojrzenie. Prosimy wstawiaj się za nami do Jezusa Chrystusa we wszystkich utrapieniach i pokusach. Dziękujemy Ci za Twoją wiarę, nadzieję i miłość. Módl się za nami św. Patronie. Amen.

    Opowiadanie - przebaczenie                             10/3/2010
    Pewien dobry, aczkolwiek słaby chrześcijanin spowiadał się,
    jak zwykle, u swojego proboszcza. Jego spowiedzi przypominały zepsutą płytę:
    zawsze te same uchybienia, a przede wszystkim ten sam poważny grzech.

    - Koniec tego! - powiedział mu pewnego dnia zdecydowanym tonem proboszcz.
    - Nie możesz żartować sobie z Boga.
    Naprawdę ostatni już raz rozgrzeszam cię z tego przewinienia.
    Pamiętaj o tym!

    Ale po piętnastu dniach człowiek znów przyszedł do spowiedzi wyznając ten sam grzech.
    Spowiednik naprawdę stracił cierpliwość:

    - Uprzedzałem cię, że nie dam ci rozgrzeszenia.
    Tylko w ten sposób się nauczysz...

    Poniżony i zawstydzony mężczyzna podniósł się z klęczek.
    Dokładnie nad konfesjonałem, zawieszony był na ścianie wielki, gipsowy krzyż.
    Człowiek wzniósł nań swe spojrzenie.
    I właśnie w tym momencie gipsowy Chrystus z krzyża ożywił się,
    podniósł swoje ramię i uczynił znak przebaczenia:
    "Rozgrzeszam cię z twojej winy..."

    Każdy z nas związany jest z Bogiem, pewną nitką.
    Kiedy popełniamy grzech, ta nić się przerywa.
    Ale kiedy ubolewamy nad naszą winą - Bóg zawiązuje na nitce supełek
    i w ten sposób staję się ona krótsza. Przebaczenie zbliża nas do Boga.
    Bruno Ferrero

    Święty Jan Maria Vianney                             10/8/2009
    Jan urodził się w rodzinie ubogich wieśniaków w Dardilly koło Lyonu 8 maja 1786 r. Do I Komunii przystąpił potajemnie podczas Rewolucji Francuskiej w 1799 r. Po raz pierwszy przyjął Chrystusa do swego serca w szopie, zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Ponieważ szkoły parafialne były zamknięte, nauczył się czytać i pisać, kiedy miał 17 lat.
    Po ukończeniu szkoły podstawowej, otwartej w Dardilly dopiero w 1803 roku, Jan uczęszczał do szkoły w Ecully (od roku 1806). Miejscowy, świątobliwy proboszcz udzielał młodzieńcowi nauki łaciny. Od służby wojskowej wybawiła go ciężka choroba, na którą zapadł. Wstąpił do niższego seminarium duchownego w 1812 r. Przy tak słabym przygotowaniu i późnym wieku nauka szła mu bardzo ciężko. W roku 1813 przeszedł jednak do wyższego seminarium w Lyonie. Przełożeni, litując się nad nim, radzili mu, by opuścił seminarium. Zamierzał faktycznie tak uczynić i wstąpić do Braci Szkół Chrześcijańskich, ale odradził mu to proboszcz z Ecully. On też interweniował za Janem w seminarium. Dopuszczono go do święceń kapłańskich właśnie ze względu na tę opinię oraz dlatego, że diecezja odczuwała dotkliwie brak kapłanów. 13 sierpnia 1815 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Miał wówczas 29 lat.
    Pierwsze trzy lata spędził jako wikariusz w Ecully. Na progu swego kapłaństwa natrafił na kapłana, męża pełnego cnoty i duszpasterskiej gorliwości. Po jego śmierci biskup wysłał Jana na wikariusza-kapelana do Ars-en-Dembes. Młody kapłan zastał kościółek zaniedbany i opustoszały. Obojętność religijna była tak wielka, że na Mszy świętej niedzielnej było kilka osób. Wiernych było zaledwie 230; dlatego też nie otwierano parafii, gdyż żaden proboszcz by na niej nie wyżył. O wiernych Ars mówiono pogardliwie, że tylko chrzest różni ich od bydląt. Ks. Jan przybył tu jednak z dużą ochotą. Nie wiedział, że przyjdzie mu tu pozostać przez 41 lat (1818-1859).
    Całe godziny przebywał na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Sypiał zaledwie po parę godzin na gołych deskach. Kiedy w 1824 r. otwarto w wiosce szkółkę, uczył w niej prawd wiary. Jadł nędznie i mało, można mówić o wiecznym poście. Dla wszystkich był uprzejmy. Odwiedzał swoich parafian i rozmawiał z nimi przyjacielsko. Powoli wierni przyzwyczaili się do swojego pasterza. Kiedy biskup spostrzegł, że ks. Jan daje sobie jakoś radę, otworzył w 1823 r. formalną parafię w Ars. Dobroć pasterza i surowość jego życia, kazania proste i płynące z serca - powoli nawracały dotąd zaniedbane i zobojętniałe dusze. Kościółek zaczął się z wolna zapełniać w niedziele i święta, a nawet w dni powszednie. Z każdym rokiem wzrastała liczba przystępujących do sakramentów.

    Pomimo tylu zabiegów nie wszyscy jeszcze zostali pozyskani dla Chrystusa. Ks. Jan wyrzucał sobie, że to z jego winy. Za mało się za nich modlił i za mało pokutował. Wyrzucał także sobie własną nieudolność. Błagał więc biskupa, by go zwolnił z obowiązków proboszcza. Kiedy jego błagania nie pomogły, postanowił uciec i skryć się w jakimś klasztorze, by nie odpowiadać za dusze innych. Biskup jednak nakazał mu powrócić. Posłuszny, uczynił to. Nie wszyscy kapłani rozumieli niezwykły tryb życia proboszcza z Ars. Jedni czynili mu gorzkie wymówki, inni podśmiewali się z dziwaka. Większość wszakże rozpoznała w nim świętość i otoczyła go wielką czcią.
    Sława proboszcza zaczęła rozchodzić się daleko poza parafię Ars. Napływały nawet z odległych stron tłumy ciekawych. Kiedy zaś zaczęły rozchodzić się pogłoski o nadprzyrodzonych charyzmatach księdza Jana (dar czytania w sumieniach ludzkich i dar proroctwa), ciekawość wzrastała. Ks. Jan spowiadał długimi godzinami. Miał różnych penitentów: od prostych wieśniaków po elitę Paryża. Bywało, że zmordowany jęczał w konfesjonale: "Grzesznicy zabiją grzesznika"! W dziesiątym roku pasterzowania przybyło do Ars ok. 20 000 ludzi. W ostatnim roku swojego życia miał przy konfesjonale ich ok. 80 000. Łącznie przez 41 lat przesunęło się przez Ars około miliona ludzi.
    Nadmierne pokuty osłabiły już i tak wyczerpany organizm. Pojawiły się bóle głowy, dolegliwości żołądka, reumatyzm. Do cierpień fizycznych dołączyły duchowe: oschłość, skrupuły, lęk o zbawienie, obawa przed odpowiedzialnością za powierzone sobie dusze i lęk przed sądem Bożym. Jakby tego było za mało, szatan przez 35 lat pokazywał się ks. Janowi i nękał go nocami, nie pozwalając nawet na kilka godzin wypoczynku. Inni kapłani myśleli początkowo, że są to gorączkowe przywidzenia, że proboszcz z głodu i nadmiaru pokut był na granicy obłędu. Kiedy jednak sami stali się świadkami wybryków złego ducha, uciekli w popłochu. Jan Vianney przyjmował to wszystko jako zadośćuczynienie Bożej sprawiedliwości za przewiny własne, jak też grzeszników, których rozgrzeszał.

    Jako męczennik cierpiący za grzeszników i ofiara konfesjonału, zmarł 4 sierpnia 1859 r., przeżywszy 73 lata. W pogrzebie skromnego proboszcza z Ars wzięło udział ok. 300 kapłanów i ok. 6000 wiernych. Nabożeństwu żałobnemu przewodniczył biskup ordynariusz. Śmiertelne szczątki złożono nie na cmentarzu, ale w kościele parafialnym. W 1865 r. rozpoczęto budowę obecnej bazyliki. Papież św. Pius X dokonał beatyfikacji sługi Bożego w 1905 roku, a do chwały świętych wyniósł go w roku jubileuszowym 1925 Pius XI. Ten sam papież ogłosił św. Jana Vianneya patronem wszystkich proboszczów Kościoła rzymskiego w roku 1929. W stulecie śmierci proboszcza z Ars Jan XXIII wystosował osobną encyklikę, w której przypomniał tę piękną postać.
    żródło: /www.brewiarz.pl/

    Słowo na dziś - XIX Niedziela Zwykła                             9/8/2009
    I czytanie - 1 Krl 19,4-8
    Eliasz poszedł na pustynię na odległość jednego dnia drogi. Przyszedłszy, usiadł pod jednym z janowców i pragnąc umrzeć, rzekł: Wielki już czas, o Panie! Odbierz mi życie, bo nie jestem lepszy od moich przodków. Po czym położył się tam i zasnął. A oto anioł, trącając go, powiedział mu: Wstań, jedz! Eliasz spojrzał, a oto przy jego głowie podpłomyk i dzban z wodą. Zjadł więc i wypił, i znów się położył. Powtórnie anioł Pański wrócił i trącając go, powiedział: Wstań, jedz, bo przed tobą długa droga. Powstawszy zatem, zjadł i wypił. Następnie mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb.

    Psalm - Ps 34,2-9
    REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

    Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
    jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
    Dusza moja chlubi się Panem,
    niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

    Wysławiajcie razem ze mną Pana,
    wspólnie wywyższajmy Jego imię.
    Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
    i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

    Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
    oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
    Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
    i uwolnił od wszelkiego ucisku.

    Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
    aby ich ocalić.
    Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
    szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

    II czytanie - Ef 4,30-5,2
    Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia. Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważenie - wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie. Bądźcie więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu.

    EWANGELIA - J 6,41-51
    Żydzi szemrali przeciwko Niemu, dlatego że powiedział: Jam jest chleb, który z nieba zstąpił. I mówili: Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem. Jezus rzekł im w odpowiedzi: Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto /we Mnie/ wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata.


    Ojciec John Bashbora - Gdańsk Matemblewo 30.06.2009r.                             17/6/2009
    Gdańska Szkoła Nowej Ewangelizacji zaprasza na spotkanie ewangelizacyjno -
    modlitewne „Jezus – uzdrowiciel mojej osoby” z udziałem Ojca Johna
    Bashobory, które odbędzie się przy Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w
    Gdańsku - Matemblewie 30 czerwca 2009 roku w godz. 9.00 – 21.00. Zapraszamy
    wszyskich pragnących doświadczyć obecności Boga żyjącego wśród nas.

    Ksiądz John Baptist Bashabora jest diecezjalnym koordynatorem Katolickiej
    Odnowy Charyzmatycznej w Diecezji Mbarara w południowo-zachodniej Ugandzie.
    Studia wyższe oraz doktorat z teologii uzyskał na uniwersytecie w Rzymie.
    Obecnie mieszka i pracuje w Ugandzie. Tam zajmuje się głównie sierotami,
    dziećmi wojny oraz chorymi na Aids. Poza posługą w miejscu zamieszkania dużo
    czasu spędza w podróży głosząc Ewangelię w różnych częściach
    świata. Potężne namaszczenie, jakie o. John otrzymał od Boga w posłudze
    uzdrawiania i uwalniania, owocuje wielkimi znakami i cudami wszędzie tam, gdzie
    ten pokorny kapłan głosi Słowo.


    Plan spotkania:
    9.00- Różaniec
    9.45- Uwielbienie Jezusa śpiewem
    10.00 - 13.00 Konferencja Ojca Boshabory (+ świadectwa)
    13.00 - 15.00 Przerwa na obiad
    15.00 - Koronka do Bożego Miłosierdzia
    15.00 - Konferencja Ojca Boshabory
    16.30 - Przygotowanie do Eucharystii
    17.00 - Eucharystia z modlitwą o uzdrowienie, oraz Adoracja Najświętszego
    Sakramentu.
    Zakończenie ok 21.00 Apelem Jasnogórskim

    Najpiękniejsze serce                             17/6/2009
    "Pewien młodzieniec chwalił się że ma najpiękniejsze serce w dolinie. Chwalił się nim na rynku i zebrał się ogromny tłum by je podziwiać bowiem było w swym kształcie perfekcyjne. Nie miało żadnej skazy, było przepiękne, gładkie i błyszczące. Biło bardzo żywo. Chłopak krzyczał na cały głos że nikt nie ma piękniejszego serca od niego i wszyscy mu potakiwali bowiem jego serce było idealne.

    Jednak w pewnym momencie jakiś strzec z tłumu krzyknął: Dlaczego twierdzisz że twoje serce jest najpiękniejsze skoro moje jest o wiele piękniejsze od twojego.

    Młodzieniec bardzo się zdziwił słysząc te słowa a potem spojrzał na serce starca i się zaśmiał. Serce starca biło bardzo żywo, być może nawet żywiej od serca młodzieńca ale było to serce poorane rozlicznymi bruzdami, serce w którym było wiele brakujących kawałków. Wiele tez w nim było kawałków które do tegoż serca nie pasowały. Było to serce brzydkie które w żaden sposób nie mogło się równać z nieskazitelnym sercem młodzieńca. Chłopak zapytał się dlaczego starzec uważa że jego serce jest piękniejsze skoro wszyscy widzą, że nie jest ono nawet w części tak piękne jak jego własne serce.

    Wtedy starzec rzekł, że w życiu nie zamieniłby tego serca na serce młodzieńca. Powiedział też aby młodzieniec spojrzał na jego serce i wskazując na blizny rzekł.

    Widzisz te blizny i brakujące kawałki. Nie ma ich tu dlatego, że ofiarowałem je z miłości dla wielu osób a niesie to ryzyko bo często się zdarza, że sami ofiarowujemy uczucie dla innych , ale oni nie dają nam nic w zamian.

    Stąd te blizny bo choć dałem im cześć swojego serca, oni nie dali mi nic. Jeśli natomiast spojrzysz uważnie dostrzeżesz, że wiele kawałków do mojego serca niezupełnie pasuje. Są to kawałki serca innych, które oni mi ofiarowali i które znalazły stałe miejsce w moim sercu.

    Dlatego moje serce jest piękniejsze od twojego. Natomiast te bruzdy, które widzisz zrobili ludzie nieczuli, ludzie, którzy mnie zranili.

    Wtedy młodzieniec spojrzał na starca, zrozumiał i zapłakał. Potem wziął kawałek swojego przepięknego serca i ofiarował go starcowi, a starzec zrobił to samo.

    Padli sobie w ramiona i rozpłakali się po czym odeszli razem w wielkiej przyjaźni. Młodzieniec włożył część serca starca do swojego serca w miejsce brakującego kawałka który dał starcowi. Ten nowy kawałek pasował tam, choć nie idealnie, co zmąciło doskonałą harmonię serca młodzieńca.

    Nigdy jednak wcześniej serce młodzieńca nie było tak piękne jak w tym momencie i młodzieniec dopiero teraz to zrozumiał.

    Pracuj tak, jakbyś nigdy nie potrzebował pieniędzy,
    tańcz tak jakby nikt na ciebie nie patrzył
    i zawsze kochaj tak jakbyś nigdy wcześniej nie kochał.


    Bruno Ferrero

    ..::następne::..

    MODLITWY
  • Panie uwolnij mnie...
  • Dziękuje
  • Desiderata
  • List od Jezusa
  • Na nowo :)
  • Modlitwa św.Franciszka
  • Aniele
  • Do Ducha Świętego
  • Aniele
  • Moc czynu
  • Chwila
  • Modlitwa św. Benedykta
  • Modlitwa do św. Judy Tadeusza
  • Modlitwa do serca Pana Jezusa
  • Modlitwa słowami św. Antoniego
  • Modlitwa św. Bernarda
  • Modlitwa Pasterza
  • Modlitwa do św. Franciszka
  • Uwielbienie Najwyższego
  • Cicha modlitwa
  • Modlitwa wieczorna
  • Hymn wieczorny
  • Psalm 139
  • Modlitwa małżonków
  • Modlitwa oddania
  • Prowadź mnie Panie...
  • Modlitwa do eucharystycznego Serca Jezusowego
  • Litania do św. Michała Archanioła
  • Modlitwa św. Augustyna z "Wyznań"
  • Modlitwa wieczorna II
  • Modlitwa za przyjaciół
  • Modlitwa o przebacznie
  • Modlitwa grzesznika
  • Prowadz mnie Jezu!
  • Modlitwa wieczorna
  • Prowadź mnie Chryste
  • Módlmy się razem
  • Panie prosze przebacz
  • Modlitwa o Łaski za przyczyną O. Pio
  • Modlitwa św. Patryka

  • WARTO ZOBACZYĆ

    Zapraszam na strony moich znajomych, przyjacioł..
    Jeśli chcesz aby twój link znalazł się wsród nich napisz...
    więcej...


    ARCHIWUM NOWIN
  • Słowo na dziś
  • Dzień III
  • Dzień II
  • Dzień I
  • Wprowadzenie - Nowenna przed Zesłaniem Ducha Świętego
  • Chrystus Zmartwychwstał! Alleluja
  • kryż..

  • ŚPIEWNIK

    Kto śpiewa podwójnie się modli...
    A kto fałszuje potrójnie ;)
    więcej...

    OPOWIADANIA Z MORALEM
  • Przebaczenie
  • Most
  • Zatrzymasz sie wreszcie?

  • MĄDRE SŁOWA


    CHCESZ POROZMAWIAĆ?
    NAPISZ... :)
    e-mail

       

    Miejscem Twojej formacji i modlitwy jest ...
    Wspólnota
    Duszpasterstwo
    Neo-Katechumen
    Odnowa w Duchu Świętym
    Żywy Różaniec
    Krąg Bibilijny
    inne
    nie należe do żadnej grupy
     wyniki

    STRONA ROKU



    POWIADOM ZNAJOMEGO O TEJ STRONIE - WPISZ JEGO ADRES E-mail PONIŻEJ
     




    LICZNIK

    Stronę od 1 czerwca 2003r. odwiedziło osób :)
    a obecnie: 4
    Dobrze, że Jesteś!



    Copyright © by Joris, 2003 - 2006.